

Nepal - ekspedycja rowerowa
Kraj wielu kultur, wyznań. Etniczny tygiel. Kraj zielonych, gęstych dolin i surowych, majestatycznych gór. Kraj wielu krajów. Nepal,...


Ostatni, 10. dzień islandzkiej wędrówki
Około 4 nad ranem budzi mnie wycie wiatru. Szarpie drzwiami szopy i dziurawą dyktą w oknie. Zasypiam jeszcze na chwilę, ale w głowie,...


Dzień 9
Wiatr z jękiem wciska się w szpary stajni. Zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że budzi mnie słońce, a tu półmrok przycupnął na popas....


Dzień 8
Koszmarna noc. Letarg, odrętwienie. Rano wychodzi słońce i przychodzi… sen. Wybudza mnie dopiero głodność. W głowie mam strzępki melodii...


Dzień 7
Wnętrze namiotu naciąga słońcem. Namiot złapał w swoje poły trochę wiatru, ja łapię trochę snu. Dogrzewam się herbatą, dorzucam do pieca...


Dzień 6
Zgrzyty, trzaski. Brzmią jak stare radio odbierające sygnały kosmitów. Może za chwilę usłyszę Orsona Wellesa i słynną Wojnę światów....


Dzień 5
Ten dzień zaczyna się tak, jakby miał się w ogóle nie zacząć. Nad ranem wychodzi słońce podnosząc temperaturę w namiocie do swojskiego...


Dzień 4
Gdybym całkiem oprzytomniał, może nie stałbym teraz w samych bokserkach wiercąc palcami w śniegu. Przez sekundę. Półprzytomnie sunę przez...


Dzień 3.
Poranek. Okazuje się, że wejście do namiotu było przejściem do Narni. W islandzkim wydaniu. Wchodząc wieczorem do środka – rano wychodzę...


Dzień 2.
Szept. Szmer. Szelest. Szum. Islandzki wiatr jest jak taper w niemym kinie mojego snu. Podkłada swoją dziką muzykę pod łopotanie...